Fundacja Rodzić po Ludzku - Nasza prezeska i przewodnicz?cy rady Fundacji pisz? o tym, jak traktowane s? w szpitalach kobiety do?wiadczaj?ce straty.

Nasza prezeska i przewodnicz?cy rady Fundacji pisz? o tym, jak traktowane s? w szpitalach kobiety do?wiadczaj?ce straty.


Po ludzku rodzi? ?mier?

Joanna Pietrusiewicz, Piotr Pacewicz 2015-03-03

W Polsce codziennie rodzi oko?o tysi?ca kobiet. Umieralno?? oko?oporodowa si?ga 6 promili. To prawie niewidoczne w statystykach, ale oznacza, ?e ?rednio sze?? kobiet dziennie - dwa tysi?ce dwie?cie rocznie - prze?ywa gehenn?.

Chcemy spojrze? z innej perspektywy. Pytanie brzmi: czy pani Ewa (i jej m??) zostali potraktowani jak ludzie? Bo wbrew podej?ciu czysto medycznemu zasady "rodzi? po ludzku" powinny obowi?zywa? tak?e w takiej sytuacji, a nawet - zw?aszcza w takiej sytuacji. To si? przek?ada na konkrety. Czy lekarze przekazali im wszystkie informacje, wszystkie mo?liwo?ci do wyboru? Czy zadali proste pytanie: jak w takiej sytuacji chcia?aby pani urodzi?? Mogli przekonywa?, ?e poród naturalny jest wskazany, jednak czy zapytali pani? Ew?, czy ma na to si??.

Wiemy, ?e wielu lekarzy, nawet "post?powych", uzna takie oczekiwania za jakie? pi?knoduchostwo, które mo?e zagrozi? "bezpiecze?stwu porodu", i za naruszenie rzekomo oczywistego podzia?u ról, zgodnie z którym to lekarz (ekspert) wie, co trzeba zrobi? "pacjentce". Rzecz w tym, ?e poród nie jest tak? sytuacj?. Zdanie pani Ewy, jej odczucia liczy?y si? bardziej ni? stan pacjenta, któremu trzeba z?o?y? z?aman? ko?? albo usun?? guz.

Bo poród to jest nie zabieg wykonywany przez lekarza, ale zadanie, które ma do wykonania kobieta. A poród martwego dziecka to nadludzki wysi?ek.

Czytaj ca?y artyku?

po ludzku rodzic smierc