?wiat idzie dalej, wi?c Anio?y strac? prac?
Prowadz? jedyn? izb? porodow? w Polsce. Nie maj? supersprz?tu, za to wielkie serce do pracy. Dzi?ki niemu po?o?ne z L?dzin zyska?y w akcji "Gazety" "Rodzi? po ludzku" tytu? Anio?ów. Teraz mog? straci? prac?. Powód: nie spe?niaj? wymogów stawianych porodówkom przez NFZ
Kiedy? izb porodowych by?y setki. Teraz dzia?a tylko ta jedna. Od 57 lat pomaga dzieciom w przychodzeniu na ?wiat. Mieszka?cy L?dzin s? z niej dumni: w 2001 roku w akcji "Rodzi? po ludzku" ich izba porodowa dosta?a wyró?nienie, a pi?? lat pó?niej us?ysza?a o niej ca?a Polska - zaj??a trzecie miejsce. W dodatku matki g?osuj?ce w akcji da?y po?o?nym z L?dzin tytu? Anio?ów. Uzasadnienia s? jak laurki: "bo te po?o?ne s? cierpliwe i okazuj? serce, jedna rodz?c? przytuli, inna pocieszy".
Nic dziwnego, ?e mamy czu?y si? tu jak w domu, bo izba w istocie wygl?da jak dom. W stuletniej niewielkiej kamienicy przy g?ównej ulicy miasteczka rodzi si? ?rednio jedno dziecko na dwa dni. Na parterze dwie sale porodowe i pokoje dla po?o?nic, na pi?trze - szko?a rodzenia. Nic tu nie przypomina typowej szpitalnej porodówki i to w?a?nie dzi? staje si? przyczyn? jej k?opotów.
- Po?o?ne z L?dzin maj? ogromne do?wiadczenie i wyczucie. Zawsze w por? odsy?a?y do szpitali pacjentki, u których mog?y wyst?pi? powik?ania przy porodzie. Jednak nowe wymogi Narodowego Funduszu Zdrowia, narzucone zreszt? przez standardy mi?dzynarodowe, mówi? o konieczno?ci posiadania zaplecza do cesarskich ci??. W L?dzinach go nie ma, a bez spe?nienia tego warunku NFZ nie podpisze kontraktu - wyja?nia prof. Anita Olejek, wojewódzki konsultant w dziedzinie ginekologii i po?o?nictwa.
- By?em w L?dzinach. To wspania?e miejsce. Doceniam prac? tamtejszych po?o?nych, ale ?wiat idzie dalej, wymogi si? zmieniaj?. Nie mo?na tego nie dostrzega?. Bo czy kto? mo?e zagwarantowa?, ?e skoro dot?d nigdy nie dosz?o tam do powik?a?, b?dzie tak nadal? - pyta prof. Stanis?aw Radowicki z Warszawy. Jako konsultant krajowy, to on podpowiada? centrali NFZ-tu, jakie ma wyznaczy? dla porodówek standardy.
- To oczywiste, ?e musimy si? ich trzyma? podpisuj?c kontrakty - mówi Jacek Kopocz, ze ?l?skiego NFZ-tu.
S?k w tym, ?e urz?dzenie sali do cesarek i zatrudnienie na sta?e anestezjologów sprawi, i? izba straci swój wyj?tkowy charakter. - By?oby straszne, gdyby nas zamkn?li - mówi ze smutkiem jedna z l?dzi?skich po?o?nych.
Póki co, walcz? o nich szefowie miejskiego zoz-u, do którego izba nale?y. Dyrektor napisa? do ministerstwa zdrowia, ?eby tak zmieni?o przepisy, by poza zwyk?ymi porodówkami mog?y istnie? tak?e izby. - Mamy nadziej?, ?e sprawa zostanie pozytywie rozstrzygni?ta. Je?li nasza izba utrzyma kontrakt, matki na pewno si? uciesz? - mówi Ma?gorzata Uzarek, wicedyrektorka zoz.
Prof. Radowicki nie zostawia jednak z?udze?: - Musi by? sala do cesarek. Je?li tylko j? zbuduj?, pierwszy pojad? do L?dzin z kwiatami, ?eby pogratulowa?.
Judyta Wato?a, Gazeta Wyborcza Katowice, 2008-09-30