Troch? ponad tydzie? temu ze zgroz? przeczyta?y?my na portalu www.natemat.pl wywiad z po?o?n? Teres? Cybulsk? z warszawskiego Szpitala na Solcu klik (Poniewa? po naszej interwencji artyku? zosta? wyedytowany, a jego tre?? z?agodzona, zamieszczamy link do podgl?du zmian klik). Ju? sam tytu? wywiadu „To, co si? dzieje na porodówce, zostaje na porodówce” sugeruje, ?e to, co wydarza si? za zamkni?tymi drzwiami ww. szpitala, nie powinno ujrze? ?wiat?a dziennego.
„To ja rz?dz? na porodówce. […] Czasami trzeba zamkn?? drzwi, krzykn?? i powiedzie? dosadnie. Niedawno mia?am tak? pacjentk?. Mówi?, Marysia s?uchaj zejd? z tego ?ó?ka, stój w rozkroku, pochod? i nie le?, bo to nie sprzyja rodzeniu. W odpowiedzi us?ysza?am, ?e nie, bo ona wie lepiej, co jest dla niej dobre. Towarzyszy? jej m??. Nied?ugo potem by?a ju? na takim etapie, ?e krzycza?a tylko „ja chc? ci?cie! Ja chc? ci?cie”. Co zrobi?am?
Pytam jej m??a: panie Piotrze jest pan g?odny? Tutaj naprzeciwko jest kebab, niech pan pójdzie. Wtedy zamkn??am drzwi i powiedzia?am Marysi dosadnymi s?owami na „k”, ?e albo dojdziemy do porozumienia i b?dzie mnie s?ucha?a albo ja wychodz? i mówi? pa. Na decyzje da?am pó? godziny. W ko?cu si? zgodzi?a.”
Jeste?my zszokowane frywolnym tonem wywiadu. Wybrzmiewa z niego przyzwolenie na jawne i bezpardonowe opisywanie ?amania praw pacjenta i praw cz?owieka na salach porodowych Szpitala na Solcu. Przemoc podczas porodu, gro?by, wyszydzanie, wyrzucanie osoby towarzysz?cej za drzwi, niecenzuralne s?owa, przedmiotowe traktowanie, brak godno?ci.

W zwi?zku z naszym kategorycznym brakiem przyzwolenia na takie traktowanie kobiet wys?a?y?my do Zarz?du oraz Rady Nadzorczej Szpitala na Solcu skarg?, której tre?? Wam udost?pniamy. (orygina?_skargi_klik)
B?dziemy równie? prosi? o wsparcie Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Pacjenta oraz Ministerstwo Zdrowia.