Gdy zg?osi?am si? do szpitala, lekarz stwierdzi? u mnie rozwarcie na 4 palce i zosta?am przyj?ta na porodówk? ok. 9 rano. Nie odczuwa?am skurczy, zosta?a pod??czona pompa oksytocynowa. Lekarz przebi? mi p?cherz, stwierdzi?, ?e p?yn owodniowy jest czysty. Monitorowana by?am KTG, skurcze zacz??y by? odczuwalne. Po?o?na pozwoli?a mi na zmian? pozycji, skurcze w pozycji kucznej, mia?am udost?pnion? pi?k?, odczuwa?am silne bóle krzy?owe, m?? masowa? mi plecy.
Gdy skurcze nat??a?y si? i rozpocz??y si? parte, po?o?na (by?a ze mn? umówiona na poród) zaproponowa?a mi wej?cie do wanny. Wiedz?c o relaksacyjnym dzia?aniu ciep?ej wody zgodzi?am si?. Przez ca?y okres porodu mog?am przyjmowa? p?yny do picia, przed wej?ciem do wanny skorzysta?am z ubikacji. Wej?cie do wody by?o dla mnie zbawienne, usta?y bóle krzy?owe, poród sta? si? ?agodniejszy. Gdy po?o?na uzna?a, ?e jest rozwarcie na 8 cm i mog? dotkn?? g?ówki córeczki. Wtedy rozpocz??am parcie, rodzenie g?ówki nast?pi?o do?? szybko (ok. 5 par?). Us?ysza?am od lekarza, ?ebym nie czeka?a na skurcz tylko par?a, bo dzidziu? ju? si? rodzi i tak si? sta?o.
W czasie porodu w wodzie nie ingerowano w przy?pieszanie (np. nacinanie krocza, wyciskanie), lekarz ca?y czas sprawdza? t?tno dziecka. Córeczk? po?o?ono mi na klatce piersiowej, mia?a trójk?tn? g?ówk?, ?liczne bardzo du?e oczka i pognieciony nosek. Mia?am j? poprzytula? i poca?owa?. P?powin? odci?? m??, córeczk? zabrano na osuszenie, mnie pozwolono wyj?? z wanny, lekarz zaj?? si? mn?. Mia?am tylko 2 otarcia, za?o?y? szwy kosmetyczne, ?o?ysko odklei?o si? w ca?o?ci. M?? ca?y czas by? przy córeczce. W tym czasie, kiedy odby? si? poród, ?adna z innych kobiet nie mia?a porodu, my?l? ?e to wp?yn??o na mo?liwo?? porodu w wodzie. Prawdopodobnie w innych warunkach nie mia?a bym takiej mo?liwo?ci, no i oczywi?cie jestem pierworódk?! Personel porodówki wchodzi? do sali, w której rodzi?am, gdy? rzadko odbywaj? si? takie porody, ja te? mia?am wej?? tylko na 20 min i wyj?? z wody, ale powiedzia?am ?e nie wyjd? i tak zosta?o. Ca?y poród trwa? 3 godziny i 20 min. Na porodówce mia?am mo?liwo?? pierwszego karmienia piersi?.
Potem zosta?am przewieziona na po?o?nictwo. A tam ju? by?o inne nastawienia do kobiet. Musz? powiedzie?, ?e mam niemi?e do?wiadczenia z podej?cia po?o?nych do kobiet chc?cych karmi? piersi?. W niczym nie widzia?y problemu. Dla mnie karmienie piersi? w pozycji le??cej by?o bardzo nie wygodne, gdy? mam du?e piersi, dziecko nie mog?o uchwyci? brodawki, i ja i dziecko musieli?my si? gimnastykowa? przy karmieniu. Uwa?am, ?e nie maj?c nacinanego krocza i ci?? cesarskich, które zmuszaj? kobiety do karmienia na le??co, kobiety w takiej sytuacji powinny by? uczone w szpitalu karmienia w pozycji siedz?cej. Przy próbach pytania si? po?o?nych, nie widzia?y problemu i na si?? kaza?y mi karmi? na le??co. ?enuj?ce jest to, ?e na ?cianach wisz? informacje, ?e szpital jest przyjazny dziecku i matce. Dopiero po powrocie do domu, po?o?na ?rodowiskowa udzieli?a mi pomocy. Gdyby nie to, nie wiem czy bym karmi?a tak d?ugo piersi? (ju? 7 miesi?cy). Powinno by? wi?ksze wyczulenie personelu szpitalnego na pytania i problemy m?odych mam.
Bardzo du?o jednak wiedzy na temat karmienia piersi?, opieki nad dzieckiem i na temat karmienia piersi? da?a mi szko?a rodzenia. My?l?, ?e bez tej wiedzy (?wiadomo?? post?puj?cych etapów, pozycji) mój poród potoczy? by si? inaczej).
Jestem zadowolona z mojego porodu, jako najpi?kniejszego wydarzenia w moim i m??a ?yciu oraz kochanego male?stwa. ?ycz? ka?dej kobiecie rodz?cej mo?liwo?ci porodu w wodzie.
Magdalena
poród w maju 2006 w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Kardyna?a Wyszy?skiego, Al. Kra?nicka 100