We wtorek pomacha?am m??owi na po?egnanie i wys?a?am na wczasy nad polskie morze z tatusiem do spa, ?eby odpocz?? przed zbli?aj?cymi si? obowi?zkami. Posz?am do pracy, a wieczorem umówi?am si? z po?o?n? w szpitalu, ?eby podpisa? umow? i pogada? o tym, jakie mam oczekiwania wobec niej przy porodzie.
Mam alergi? na szpital ogromn?, ledwie tam wesz?am ju? ci?nienie mia?am 200, a jak zacz??am z ni? rozmawia? i czyta? jakie? durne regulaminy i wyra?anie zgody na nacinanie, przetaczanie krwi, wenflony itp. to ju? by?am chora. Wysz?am stamt?d i wypi?am dwa piwa bez alko, chocia? mia?am ochot? na pó? litra i paczk? fajek. Ca?? noc nie spa?am i my?la?am, sk?d wzi?? po?o?n? do domu bo przecie? ja nie wejd? do tego wi?zienia jak b?dzie trzeba. No i jak sobie teraz my?l? to sobie przypominam ?e w ?rod? to ju? mnie brzuch troch? bola?, ko?? ?onowa, upra?am nawet jaki? wór ubra? Leonii, chocia? mi si? bardzo nie chcia?o. Pomy?la?am sobie, co to b?dzie, jak ja zaczn? rodzi?, a m?? nad morzem.
W czwartek by?am u lekarza o godz. 15, wszystko bosko, potem na jodze super, chocia? dziewczyny zacz??y ?artowa?, ?e ja to urodz? wcze?niej, i ?e si? ju? chyba nie zobaczymy na zaj?ciach, pomy?la?am - co one bredz?. Jak wysz?am z tej jogi, to mnie brzuch bola?, ?e i?? nie mog?am, ale pomy?la?am sobie, ?e pewnie za du?o po?wiczy?am. Wróci?am do domu, prysznic troch? mnie zrelaksowa? i posz?am spa? o godz. 11, ale ledwie wlaz?am do ?ó?ka, bo mnie co? bola?o. Spa? u mnie brat i mnie pilnowa? - taki mia? rozkaz. A tu o 1 w nocy w pi?tek co? mnie budzi ciep?ego, wstaj? a tu mi si? s?czy po nodze, my?l? sobie: ? o k..., wody?" Polecia?am do ?azienki, r?cznik mi?dzy nogi i dzwonie do po?o?nej Renaty, a ona ?e si? zacz??o, ?e wcze?niak i migiem mam by? w szpitalu, a ja na to ?e nie chc?. Dzwonie do m??a, ?eby wsiada? w taksówk? i migiem do Warszawy, a on nieprzytomny mi mówi, ?e wsi?dzie do samochodu rano i dopiero przyjedzie. Jak go opier........., to od razu polaz? na recepcj? zamówi? samochód - najdro?sza w ?yciu taksówka. Nic spakowanego nie mia?am, wi?c budz? brata i mówi?, ?e jedziemy do szpitala. Pakowa?am si? 2 godziny, dom jak po tornado wygl?da?.
O 3.30 przyj?li mnie do szpitala, zbadali, szyjka d?uga twarda, palec na 1 cm - albo zaczn? rodzi?, albo wstrzymujemy poród. Ostatnie miejsce zaj??am w szpitalu na porodówce w sali morelowej razem z bratem. Skurcze mia?am co 10 minut lekkie. Wygoni?am brata do domu po 5, KTG o 5, o 7, itd. co 2 godziny. Skurcze troch? mocniejsze od 8. Jak spacerowa?am, masowa?am sobie plecy i wtedy co 4 minuty, a w podczas KTG skurcze by?y co 10 minut. Bardzo mi si? to KTG podoba?o, bo d?ugo nie bola?o, ale wiedzia?am ?e musze to rozchodzi? i nie leniuchowa?. Moja po?o?na by?a na dy?urze, jak mnie przyjmowali, ale ?e si? nic nie dzia?o, to o 8 posz?a do domu i powiedzia?a, ?ebym zadzwoni?a do niej, to przyjedzie. Zosta?am pod opiek? po?o?nej z dy?uru. Jak jej mówi?am, ?e mam skurcze co 7 minut, to ona mi na to, ?e ja jeszcze nie rodz? i nie mam poj?cia co to poród - chyba mia?a racj?, bo by?o dosy? lekko.
Po 11 wreszcie przyjecha? m??. Dosta? opier.... na wst?pie, bo wystroi? si? w koszul? któr? mu wyprasowa? mój brat i jeszcze si? wyperfumowa?. W szpitalu remont na zewn?trz, wi?c w sali nie mog?am otworzy? okna bo ?mierdzia?o smo??, mia?am korki w uszach, bardzo mi pomog?y. Czu?am si? jak w wi?zieniu troch?, ani wyj?? na zewn?trz, ani odetchn?? na chwil? powietrzem - marzy?a mi si? ?awka w parku albo ??ka, du?a przestrze?. Zacz?? m?? czyta? ksi??k? Ireny Cho?uj, ?eby wiedzie? jak wywo?a? skurcze prawdziwe (a mia? si? nauczy? jej na pami?? wcze?niej!) - uciskaj?c w kostce punkty. TO DZIA?A !!!
Po 11 zacz??y si? silne skurcze co 4 minuty, albo co 7 przy KTG, tylko z brzucha. M?? masowa? mi krzy?, uciska? i to pomaga?o. Mog?am wej?? do wanny, ale tylko pod prysznic, ?eby nie usta?y skurcze.
Ok. 12.30 przyjecha?a Renata, powiedzia?a ?e dzisiaj urodz? Leoni?, tylko nie wie kiedy. Siedzia?am na pi?ce, ale mi si? nie podoba?o, nie umia?am panowa? nad skurczami. Najlepsza pozycja to na stoj?co, ko?ysz?c biodrami, w kucki lub pozycja dziecka na materacu. O 14.40 mia?am wreszcie 3 cm rozwarcia (bo do tej pory to cholerna szyjka mi?k?a) i poprosi?am o znieczulenie, bo ca?? noc nie spa?am i usypia?am pomi?dzy skurczami, m?? tylko mnie ?apa?, bo si? buja?am albo w jedn? albo w drug? stron? i by?am bardzo g?odna, bo nic nie zjad?am przed wyj?ciem z domu. Dali mi kroplówk?, ?eby mnie nawodni? - bardzo szybko zesz?a i przyszed? bardzo przystojny brunet, da? znieczulenie przed 16.00 i zapyta?am, kiedy to zacznie dzia?a?. - Po 3 lub 4 skurczu, no dobra, min?? jeden, drugi zaraz po sobie, a tu Renata krzyczy, ?e ja mam 10 cm rozwarcia i czy czuj? Leoni? na dole, no czu?am jak si? pcha na ?wiat. Dosta?am jeszcze dwie kropelki oksytocyny na trzy parte skurcze i wysz?a Leonia z dziurki o 16.05. Strasznie mi by?o zimno - takich dreszczy dosta?am przy tej ko?cówce, mia?am koc, ale to za ma?o. Po?o?yli mi j? na brzuchu na minutk? tak? ma?? i m?? poszed? z ni? na wcze?niaki biegiem sprawdzi?, czy oddycha i oceni? stan zdrowia. Dosta?a 10 punktów, wa?y?a 1840g, mia?a 47 cm, sama oddycha?a, bez chorób i infekcji. Mis odci?? p?powin? do ko?ca, bo na dole tylko po?ow? odci?li.
Po?o?na musia?a naci?? mi krocze dlatego, ?e wcze?niaki maj? mi?kk? g?ow? i nie ryzykuj? porodu bez nacinania, ?adnych pozycji wertykalnych tylko na ?ó?ku, chocia? tyle ?e na boku, w wodzie te? si? nie da. Ja nic nie wiedzia?am o wcze?niakach wi?c nie dyskutowa?am. Przynie?li mi j? jeszcze w r?czniku na kilka chwil.
Zosta?am na sali morelowej jeszcze 2 godziny - wiadomo szycie, prysznic, obiad.
Pó?niej na w?asnych nogach na oddzia? do sali 2-os. z ?azienk?, blisko oddzia?u wcze?niaków.
Polecam zabra? do szpitala korki do uszu, rozpinany sweter, ?liwki suszone. I bez Micha?a (m??a) to sobie nie wyobra?am porodu.
Katarzyna, poród w kwietniu 2009 r., w szpitalu ?w. Zofii w Warszawie