Pomimo tego, ?e m?? by? ca?y czas, to po?o?na prawie mnie nie opuszcza?a. Bardzo mi pomog?a, aby poród przybiega? sprawiaj?c jak najmniej bólu; by?y to masa?e, ?wiczenia, zmiany pozycji, a tak?e mi?e s?owo.
Przy porodzie obecny by? mój m??, bardzo tego chcia?am i ze strony szpitala nie by?o ?adnych sprzeciwów. Pomimo tego, ?e m?? by? ca?y czas, to po?o?na prawie mnie nie opuszcza?a. Bardzo mi pomog?a, aby poród przybiega? sprawiaj?c jak najmniej bólu; by?y to masa?e, ?wiczenia, zmiany pozycji, a tak?e mi?e s?owo. Kontrolowa?a równie? prac? serduszka dziecka - podczas ci??y by?y k?opoty z t?tnem.
Po poprzednim ci??kim porodzie pojawi?y si? ?ylaki na wargach sromowych, które szybko nabrzmiewa?y. Po?o?na zaproponowa?a mi, aby nie nacina? krocza - zgodzi?am si?. Oczywi?cie stan??a na wysoko?ci zadania, bo córeczka urodzi?a si? zdrowa bez nacinania i p?kni?cia krocza.
Po?o?na okaza?a si? prawdziwym fachowcem, bardzo jej jestem wdzi?czna. Pomimo bólu, który towarzyszy? - poród by? dla m??a i dla mnie pi?knym prze?yciem, a przyj?cie na ?wiat córeczki wielkim cudem (ci??a by?a zagro?ona). Przy porodzie jak i podczas ca?ego pobytu w szpitalu otoczona by?am fachow? i troskliw? opiek?. Ca?y personel szpitala by? bardzo ?yczliwy.
Szcz??liwa mama
Violetta
Poród odby? si? w czerwcu 2006 roku w szpitalu im. J. Korczaka przy ul. Ogrodowej 9 w Szubinie