Anita Karwowska: Napisa?a pani w "Gazecie Wyborczej", ?e ostatnie lata to "regres w rodzeniu po ludzku".
El?bieta Cichocka: Wi??e si? to z reform? systemu zdrowia z 1999 r. i wprowadzeniem elementów gry rynkowej. Kiedy kasy chorych zacz??y p?aci? szpitalom za liczb? porodów, lecznice mia?y w za?o?eniu konkurowa? mi?dzy sob? o pacjentki jako?ci? us?ug.
Szybko okaza?o si?, ?e w województwach, gdzie kasy p?aci?y znacz?co wi?cej za cesarskie ci?cia ni? za porody drog? natury, odsetek tych pierwszych wyra?nie wzrós?. Je?li szpital mia? do wyboru: tu interes, tu serce - serce przegrywa?o. Lekarzowi ?atwo przekona? kobiet?, ?e dla dziecka bezpieczniejsze b?dzie cesarskie ci?cie - to on ma fachow? wiedz?, nie pacjentka.
W szpitalach rz?dzi rutyna. Dlatego zbyt cz?sto stosuje si? interwencje medyczne, które nie zawsze i nie wsz?dzie s? potrzebne. Chodzi mi m.in. o wywo?ywanie porodu, przyspieszanie go, nacinanie krocza.
Kiedy w 1994 r. rusza?a akcja "Rodzi? po ludzku", jednym z jej g?ównych celów by?o wywalczenie tego, by kobiety by?y traktowane podczas porodu z godno?ci?. Jak jest dzi??
- Po 15 latach kampanii kobiety s? bardziej ?wiadome swych praw. Du?? rol? odegra?y szko?y rodzenia, przemianom sprzyja?y po?o?ne. Najwolniej zmienia si? ?wiadomo?? lekarzy, którzy wci?? patrz? na ci??? jak na chorob?. Du?ym osi?gni?ciem by?o wywalczenie mo?liwo?ci rodzenia w towarzystwie bliskiej osoby - m??a, matki czy siostry. W wielu z 400 oddzia?ów po?o?niczych pacjentk? zacz?to traktowa? podmiotowo.
Wci?? jednak nie uda?o si? wypracowa? standardów opieki oko?oporodowej.
- Zespó?, który ma si? tym zaj??, zosta? powo?any dwa lata temu przez ministra Zbigniewa Relig?. Praca nad takim dokumentem jest trudna i np. w Hiszpanii te? trwa?a dwa lata. Bardziej niepokoi mnie próba zaw?aszczenia przez lekarzy monopolu wiedzy na to, jak powinien wygl?da? poród fizjologiczny, czyli bez interwencji lekarskiej. Lekarze patrz? na poród pod k?tem mo?liwych zagro?e?. Tak? maj? optyk? - s? uczeni chorób, nie zdrowia. A w debacie uwzgl?dniony powinien by? g?os kobiet. To dyskusja o ich zdrowiu.
Jak powinna wygl?da? dzi? akcja "Rodzi? po ludzku"?
- Mo?na by przeprowadzi? j? pod has?em "Zdrowa kobieta powinna mie? wybór". Kobiecie nale?y si? prawo do decydowania, gdzie chce rodzi?: w szpitalu, izbie porodowej czy w domu. Tak samo, jak powinna mie? wybór, czy np. chce mie? zastosowane znieczulenie zewn?trzoponowe. Decyzje powinna podejmowa? ?wiadomie, a wi?c musi by? poinformowana, jakie korzy?ci i jakie skutki niepo??dane przynosi okre?lona interwencja medyczna. Otó? o wyczerpuj?c? informacj? jest w szpitalach wci?? najtrudniej.
Cz?sto za mo?liwo?? wyboru trzeba zap?aci? za tzw. us?ugi ponadstandardowe.
- A co to znaczy "us?uga ponadstandardowa", je?li nie ma standardu? Op?aty za znieczulenie funkcjonuj? obok prawa. Trudno jest mi jednak jednoznacznie opowiada? si? przeciw wszystkim op?atom. Lepiej okre?li?, co jest w standardzie, a za co trzeba je pobiera?. Niedopuszczalne jest ??danie ich za obecno?? bliskiej osoby przy porodzie.
Czemu do tej pory nie uda?o si? tego zmieni??
- Ju? kilku ministrów zdrowia obiecywa?o na ?amach "Gazety Wyborczej", ?e zlikwiduje patologi?. Poprzedni wiceminister zdrowia Boles?aw Piecha na pytanie, jakim prawem szpitale pobieraj? te op?aty, odpowiedzia?: prawem kaduka, za?atwi? to. Jednak przez dwa lata nic w tej sprawie nie zrobi?. Wci?? najwygodniej jest chowa? g?ow? w piasek.
Metro, 08-06-2009