Izba porodowa w L?dzinach ma szans? przetrwa?!
-
Ostatnia izba porodowa ma szans? przetrwa?! Po apelach rodziców i naszych tekstach w jej obronie stan?? wiceminister zdrowia Marek Haber.
Izba porodowa to duma ?l?skich L?dzin: kobiety rodz? tu i sobie to chwal?. Przy porodzie jest lekarz, ale licz? si? po?o?ne, które s? na ka?de zawo?anie. Za ich troskliw? opiek? kobiety je nagrodzi?y. W 2006 roku malutkie L?dziny by?y na drugim miejscu w ogólnopolskim rankingu naszej akcji "Rodzi? po ludzku", a tamtejsze po?o?ne dosta?y od mam tytu? Anio?ów.
Kiedy? takich izb by?o w Polsce 800. Teraz zosta?a ta jedna.
NFZ zapowiedzia?, ?e z powodu nowych wymogów nie dostanie kontraktu na przysz?y rok. Prof. Stanis?aw Radowicki, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii i po?o?nictwa, uzna?, ?e porodówki musz? mie? sal? do cesarskich ci??. W L?dzinach takiej sali nie ma. - I nie ma sensu jej stawia?, bo wtedy izba stanie si? jak szpital i straci swój niepowtarzalny charakter - mówi Andrzej Furczyk, szef ZOZ w L?dzinach.
NFZ pocz?tkowo nie zamierza? zmienia? zdania. Ale wczoraj wiceminister zdrowia Marek Haber przekonywa? prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza, ?e dzia?aj?ca z powodzeniem izba zas?uguje na kontrakt. Ostatecznie ustalono, ?e izba b?dzie mog?a jak dotychczas stan?? do konkursu. - To nie przes?dza, ?e otrzyma kontrakt. Stanie si? tak, je?li udokumentuje, ?e jej pacjentki mog? w razie zagro?enia zosta? bezpiecznie i na czas przewiezione do szpitala z pe?nym zapleczem. Decyzja w tej sprawie b?dzie nale?a?a do dyrektora wojewódzkiego oddzia?u Funduszu - mówi Jakub Go??b, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.
Z L?dzin do szpitala w Tychach jedzie si? oko?o 10 minut.
- To dobry sygna?. Takie rozwi?zanie dawa?oby nam czas na stworzenie nowych standardów opieki oko?oporodowej. S? one ju? opracowywane w zespole ekspertów. D??ymy do tego, by okre?lono w nich ?ci?le, na jakich zasadach obok szpitalnych porodówek mog? dzia?a? miejsca takie jak izba porodowa - mówi Anna Otffinowska, prezeska fundacji Rodzi? po Ludzku.
Takie standardy obowi?zuj? w wielu zachodnich krajach, m.in. w Niemczech, gdzie dzia?a 150 domów narodzin czy Holandii, gdzie jedna trzecia dzieci przychodzi na ?wiat poza szpitalem.
Stworzenie takich standardów popiera te? Boles?aw Piecha, szef sejmowej komisji zdrowia (PiS), który sam jest ginekologiem i przez wiele lat by? konsultantem w izbie porodowej w Rybniku. - To by?o dobre miejsce do rodzenia i po?o?ne ?wietnie sobie tam radzi?y. Budowanie przy izbach sal do cesarskich ci?? nie ma sensu, bo albo mamy izb?, albo szpital, a tendencja na ?wiecie jest w?a?nie taka, ?eby dawa? kobietom wybór - mówi.
Dlaczego wi?c cz??? lekarzy w Polsce sprzeciwia si? izbom? - Ginekologom trudno znie??, ?e po?o?na mo?e dzia?a? samodzielnie, a czasami nawet wie od nich lepiej, co robi? - przyznaje Piecha.
Judyta Wato?a, Gazeta Wyborcza Katowice, 2008-10-24