Spór o prawa rodz?cych kobiet przybra? nieoczekiwany obrót. W dyskusji, czy mo?liwe s? porody poza szpitalem, gór? wzi?? pogl?d, ?e jest to ryzykowna fanaberia.

Konflikt trwa od dawna, a jego dramatyczne ods?ony mo?na ogl?da? najcz??ciej na izbach przyj?? oddzia?ów ginekologiczno-po?o?niczych. Je?li zdarzaj? si? komplikacje i o pomoc prosi kobieta, która postanowi?a rodzi? w domu, w towarzystwie po?o?nej, trzeba liczy? si? z awantur?. Po?o?na zostanie zmieszana z b?otem i odes?ana do domu, a kobieta us?yszy sporo k??liwych uwag na temat swej inteligencji. Wi?kszo?? z tych zdarze? nie przedostaje si? na ?wiat?o dzienne, pozostaj?c w trójk?cie: lekarz-po?o?na-rodz?ca. Matka rodzi w ko?cu z wi?kszymi b?d? mniejszymi komplikacjami, dziecko ?yje. Do kolejnej awantury spór cichnie.

Jednak decyzj? z ko?ca ubieg?ego roku, podj?t? przez krajowego konsultanta do spraw ginekologii i po?o?nictwa prof. Stanis?awa Radowickiego, mo?na potraktowa? jak symboliczny gest, który ucina dyskusj? na temat wyprowadzenia porodów fizjologicznych ze szpitali. W wytycznych dla porodówek znalaz? si? obowi?zek posiadania sali operacyjnej do wykonywania cesarskich ci??. Bez sali operacyjnej podpisanie kontraktu z NFZ-em na 2009 r. nie jest mo?liwe. W ten sposób prof. Radowicki zako?czy? dzia?anie jedynej w kraju izby porodowej w ?l?skich L?dzinach, istniej?cej nieprzerwanie od pocz?tku lat 50. Dodatkowo oskar?a prowadz?ce izb? po?o?ne o powa?ne naruszenia standardów medycznych. Po?o?ne odrzucaj? zarzuty, twierdz?c, ?e przyczyna jest prozaiczna: lekarze postanowili wymaza? L?dziny gumk? z mapy, bo by?y za dobre.

Po?o?ne i kobiety, które od pocz?tku lat 90. walcz? o stworzenie pozaszpitalnej alternatywy dla porodówek, twierdz?, ?e nasta? dla nich czas ?a?oby. Wytyczne ?le wró?? na przysz?o?? i potwierdzaj? oficjalnie to, o czym w ?rodowisku medycznym wiadomo od dawna: propagatorki izb porodowych, domów narodzin i porodów domowych traktowane s? w Polsce jak element niebezpieczny, w najlepszym razie nienowoczesny, w najgorszym - podejrzanie bliski ?redniowiecznym czarownicom i poga?skim praktykom.

Dziewczyno, przecie? to m?cz?ce

Po?o?ne, które wyspecjalizowa?y si? w porodach domowych, mo?na policzy? w Polsce b?yskawicznie. W porównaniu z po?ow? lat 90. liczba stopnia?a, mimo ?e prawo z 1996 r. daje im mo?liwo?? samodzielnej pracy poza szpitalem. Na Górnym ?l?sku z 7 po?o?nych zosta?a jedna, mimo ?e zainteresowanie porodami domowymi ro?nie. Podobno w ca?ym kraju jest ich w tej chwili oko?o 12, pracuj? wy??cznie w du?ych miastach. Te, które otwieraj? w?asn? praktyk?, musz? zarejestrowa? dzia?alno?? gospodarcz?. Jedne odchodz? ze szpitala na swoje, inne próbuj? godzi? prywatn? praktyk? z dy?urami. M?ode po?o?ne nie chc? anga?owa? si? w trudny zawód, przypominaj?cy partyzantk? i nara?aj?cy je na ci?g?e konflikty ze ?rodowiskiem, z którego wysz?y. Nikt nie prowadzi oficjalnych statystyk porodów pozaszpitalnych. Profesor Radowicki ostro?nie szacuje, ?e w 2008 r. z 360 tys. dzieci, które przysz?y na ?wiat, ok. 200 mog?o urodzi? si? w domach.
Rozmowy z po?o?nymi budz? w?tpliwo?ci: nie wywo?uj? grozy, trudno te? w?tpi? w ich profesjonalizm. Je?d?? za granic?, szkol? si?, uczestnicz? w mi?dzynarodowych konferencjach. Wydaj? ksi??ki, w których bibliografia liczy kilkaset tytu?ów.

Najs?ynniejsza z nich - Irena Cho?uj - przez 20 lat przyj??a 510 porodów. Sympatyczna, ciep?a kobieta z 45-letnim do?wiadczeniem i uko?czon? Akademi? Medyczn?, musia?a zap?aci? cen? za swoje przekonanie o tym, ?e poród domowy nie jest fanaberi?, tylko rozwi?zaniem, dzi?ki któremu narodziny z ci??kiej i stresuj?cej procedury medycznej mog? zmieni? si? w g??bokie do?wiadczenie duchowe, na dodatek obarczone mniejszym stresem. Za kar? zosta?a odsuni?ta od prowadzenia praktyk dla m?odych po?o?nych w szpitalu, w którym wówczas pracowa?a.

- By?am wdro?ona do systemu, w którym kobiet? w ci??y traktuje si? jak ci??ko chor? pacjentk? - wspomina. - I nie wyobra?a?am sobie, ?e mo?e by? inaczej. Poród oznacza? dla mnie przez ?wier? wieku pacjentk? na stole, kroplówk?, jarzeniowe ?wiat?o.

Dwadzie?cia lat temu w przyko?cielnej poradni rodzinnej, w której pracowa?a, pojawili si? Jolanta i Ryszard Wysoccy. Ich pierwsze dziecko przysz?o na ?wiat w szpitalu i nie chcieli prze?ywa? tego po raz kolejny. Wybrali j? jako po?o?n? do porodu domowego.

Cho?uj: - Patrzy?am na nich jak na szale?ców. Przede wszystkim ona nie by?a nawet w ci??y. Najpierw odmówi?am, bo od rodzenia dzieci to jest szpital, tak wówczas my?la?am. Ale tak naciskali, ?e nieopatrznie da?am si? wci?gn??. Obieca?am pomoc, je?li dziecko b?dzie si? rodzi? w ferie albo wakacje. Oni na to, ?e b?d? si? o to modli?. Nied?ugo pó?niej Jola zasz?a w ci???. Termin wypada? w ?rodku ferii. Oni modlili si?, ?eby dziecko przysz?o na ?wiat w odpowiednim terminie, ja prosi?am Boga, ?eby jednak zwolni? mnie z tego obowi?zku. Nie zwolni?, Konrad urodzi? si? b?yskawicznie i niemal bezbole?nie. Tamten poród zmieni? mój ?wiat.

Katarzyna Ole?, jedna z za?o?ycielek stowarzyszenia Niezale?na Inicjatywa Rodziców i Po?o?nych ?Dobrze urodzeni", promuj?cej zmiany w polskim systemie po?o?niczym, mieszka na wsi pod górno?l?skim Miko?owem. 23 lata w zawodzie, przyjmuje porody rodzinne od 1992 r.

Nigdy nie zapomni tego grudniowego ?witu w ma?ym mieszkaniu w Siemianowicach ?l?skich i poczucia satysfakcji. - Poród w szpitalu przypomina dobrze naoliwion? machin?, nic nie ma prawa si? zaci?? - opowiada. - Mo?na dzia?a? z zamkni?tymi oczami. Zacisk do p?powiny musi le?e? zawsze w tym samym miejscu, kroplówka zawsze w t? sam? r?k?. A o porodzie domowym w szkole nie naucz?. Tu potrzeba intuicji i ?wiadomo?ci, ?e nie jestem gwiazd? medycyny, tylko kim?, kto ma pomóc.
B., po?o?na z du?ego miasta na pó?nocy Polski (porody domowe od trzech lat, przyj??a na ?wiat 7 dzieci). Nie chce ujawnia?, gdzie pracuje, bo opini? ma dostatecznie zszargan?. W jej szpitalu lekarze rzekomo nie wiedz?, czym zajmuje si? po dy?urach. Po pierwszym fizjologicznym porodzie, który prowadzi?a w szpitalu, us?ysza?a od kole?anki: ?Dziewczyno, przecie? to jest m?cz?ce, musisz kuca?, kl?ka?. Chce ci si??".

B.: - Pami?tam, jak p?aka?am po pierwszym porodzie domowym. Z nerwów i ze szcz??cia. ?e w ko?cu nie ?wiecimy lamp? po kroczu, ?e jest pó?mrok, absolutna cisza i nikt tej kobiecie, która rodzi, nie przeszkadza. Mo?e usi???, wej?? do wanny albo kl?kn??, opieraj?c si? na ?okciach, i ?aden lekarz nie powie, ?e to pornografia, jak zdarza si? s?ysze?. Nikt nie przyspieszy porodu, bo dy?ur zaraz si? ko?czy i trzeba lecie? do domu.

Wszystkie opowiadaj? o tym, ?e nocny poród w domu ma w sobie wielk? tajemnic?, jakiej nigdy nie do?wiadczy?y w szpitalach. Niektóre kobiety chc? rodzi? przy kominku, inne przy ?wiecach. Wy??czaj? telefony komórkowe. Maksimum skupienia.

W razie najmniejszych w?tpliwo?ci mówi? ?nie"

Najistotniejsza cz??? sporu dotyczy pytania, czy istnieje bezpieczny poród.

- ?eby by?o jasne, nie jestem przeciwnikiem ani porodów domowych, ani izb porodowych. Je?li jest taka potrzeba spo?eczna, trzeba j? zaspokaja? - deklaruje prof. Radowicki. - Ale z mojego punktu widzenia o ?adnym porodzie nie mo?na a priori powiedzie?, ?e przebiegnie fizjologicznie, czyli prawid?owo. W czasie porodu fizjologia w patologi? mo?e zmieni? si? b?yskawicznie. Nigdy nie ma gwarancji. Je?li w trakcie skurczów porodowych kobiecie odklei si? ?o?ysko, mo?e umrze? w ci?gu kwadransa. Je?li mamy do czynienia z dystocj? barkow?, czyli zaklinowaniem barku dziecka w miednicy matki ju? po urodzeniu g?owy, interwencja powinna by? przeprowadzona w ci?gu 10 minut. Dlatego rodzenie poza szpitalem zawsze b?dzie obarczone ryzykiem. St?d te? moje wytyczne, które nie s? ?adn? zemst? wobec po?o?nych, tylko wynikaj? z przekonania, ?e trzeba ryzyko zminimalizowa?.
- Nikt przy zdrowych zmys?ach nie b?dzie twierdzi?, ?e ryzyko nie istnieje, tak samo jak nikt nie przekonuje wszystkich kobiet, by zacz??y rodzi? w domach - odpowiada Agnieszka Petit, jedna z za?o?ycielek stowarzyszenia ?Dobrze urodzeni". Petit, teolo?ka i t?umaczka, stara si? nie my?le? standardami polskiej s?u?by zdrowia. Pierwsze dziecko urodzi?a we Francji, w szpitalu, którego cz??? oddano po?o?nym. Lekarze pojawiali si? tam wy??cznie w razie komplikacji. Drugi poród mia? miejsce na Litwie, w domu, z po?o?n?, która przyj??a poza szpitalem 400 dzieci. - My zwracamy uwag? na co innego. Najwa?niejsze jest poczucie bezpiecze?stwa i intymno?ci, cisza, spokój i ciep?o, czyli po prostu klimat domu. I oczywi?cie kontakt z po?o?n?, do której mamy zaufanie. To pozwala unikn?? wielu komplikacji. Przy obecnej diagnostyce mo?na wy?apa? wi?kszo?? niepokoj?cych sygna?ów. Zawsze istnieje margines niebezpiecze?stwa. Gdyby wychodzi? z tego za?o?enia, w s?oneczny dzie? ka?dy z nas zabiera?by na drog? parasol.

Irena Cho?uj i Katarzyna Ole?, mimo ?e sympatyczne, potrafi? by? te? bardzo kategoryczne. Nie je?d?? do porodów wcze?niaczych, do kobiet, które maj? podwy?szone ci?nienie, z?e wyniki, bia?ko w moczu, paciorkowiec w wymazie, które informuj? przez telefon, ?e wody p?odowe maj? zielony kolor. Nie stosuj? te? farmakologicznego wzbudzania porodu oksytocyn?.

Katarzyna Ole?: - W razie najmniejszych w?tpliwo?ci mówi? ?nie". Jeden b??d z mojej strony kosztowa?by nie tylko zdrowie dziecka i kobiety, ale te? niszczy? opini? wszystkim po?o?nym, które wy?amuj? si? z systemu.

Irena Cho?uj: - W szpitalach pope?niane s? b??dy, których mo?na unikn??, ale nad nimi lekarze przechodz? do porz?dku dziennego. Cz??? powik?a? wynika z zaniedba? albo po?piechu. Jedna z kobiet, które prowadzi?am, mia?a straszne do?wiadczenie z pierwszym porodem. Lekarze ?le obliczyli termin, poniewa? nie wzi?li pod uwag?, ?e mia?a d?ugie cykle miesi?czkowe. Wywo?ali na si?? poród, urodzi? si? wcze?niak, z niewykszta?conymi paznokciami, zaburzeniami w oddychaniu. Nie wyobra?am sobie po?o?nej, która pope?nia taki b??d.


Zwyci?zców si? nie rozlicza

W tle sporu o wolno?? wyboru kobiet majacz? przyczyny bardziej przyziemne ni? nauka czy l?k o ?ycie kobiet i dzieci. Im bardziej zdecydowanie emancypuj? si? po?o?ne, tym niech?tniej spogl?daj? na nie ginekolodzy. W tradycyjnej hierarchii ?rodowiskowej po?o?nej przypada jedynie wykonywanie polece? prze?o?onych. Jednym z nielicznych ginekologów, którzy deklaruj? publicznie swoje wsparcie dla izb porodowych i porodów domowych jest prof. Marian Stanis?aw Gabry?, kierownik II Katedry Ginekologii i Po?o?nictwa Akademii Medycznej z Wroc?awia. - Owszem, s? pewne warunki do spe?nienia. Ryzyka nigdy nie da si? wykluczy?, wi?c lepiej, gdy dom narodzin czy miejsce porodu po?o?one s? niezbyt daleko od szpitala. Ale ja od dawna jestem zwolennikiem oddania porodów fizjologicznym po?o?nym. Obecno?? lekarza jest wówczas zb?dna, nasze kole?anki ?wietnie radz? sobie same. Nie s?ysza?em dotychczas, by którakolwiek przekroczy?a swoje uprawnienia - przekonuje. - Zreszt?, zbytnie zainteresowanie lekarzy porodami fizjologicznymi w klinikach prowadzi do tego, ?e mamy mniej czasu na opiek? nad ci??ami patologicznymi. Smutno to stwierdza?, ale moje ?rodowisko jest skostnia?e i nie przyjmuje do wiadomo?ci potrzeby zmian. Mog? to zrozumie?, je?li my?l? o ludziach mojego pokolenia. Ale z niepokojem stwierdzam, ?e nasi wychowankowie równie? patrz? na podejmowane przez po?o?ne wysi?ki z dezaprobat?. Widocznie nauki starszych kolegów nie posz?y w las.

G?os prof. Gabrysia jest jednak odosobniony. St?d patologiczne sytuacje zwi?zane z porodami domowymi. - Nie ma powodu ukrywa?, ?e dochodzi do zdarze? dramatycznych. Zdarza si?, ?e po wyst?pieniu komplikacji po?o?na zostawia rodz?c? kobiet? przed drzwiami szpitala i znika - przyznaje Anna Otffinowska z Fundacji ?Rodzi? po ludzku", najwa?niejszej organizacji pozarz?dowej zajmuj?cej si? polskim po?o?nictwem. - Po pierwsze, boi si?, ?e jej obecno?? pogorszy sytuacj?. Po drugie, boi si?, ?e lekarze nie zostawi? na niej suchej nitki. Dlatego porody poza szpitalem ci?gle przypominaj? partyzantk?. Nie ma mowy o ?adnej wspó?pracy z ordynatorami.

Katarzyna Ole?: - Wol? nie powtarza?, jakich s?ów potrafi? u?y? lekarze, kiedy z domu przyje?d?aj? kobieta i po?o?na.

Irena Cho?uj: - Ró?nie bywa. Kiedy? us?ysza?am nawet od swojej prze?o?onej, ?e o ma?o co nie zamordowa?am kobiety, a dziecko doprowadzi?am do agonii.

- W Krakowie mamy du?y problem ze znalezieniem ch?tnych lekarzy do wspó?pracy. Ani neonatolodzy, ani pediatrzy nie pal? si? do tego, ?eby firmowa? swoimi nazwiskami dzieci urodzone w domu. To by oznacza?o nara?enie si? na odium ze strony ?rodowiska medycznego - narzeka Maria Ko?odziejczyk, krakowska psycholo?ka, która pomaga kobietom decyduj?cym si? na porody domowe. Sama urodzi?a w domu, bo cesarka podczas pierwszego porodu by?a dla niej zbyt traumatycznym prze?yciem.
Jeden ze znanych warszawskich ginekologów (nie chce wypowiada? si? pod nazwiskiem) tak t?umaczy niech?? kolegów do wspó?pracy z po?o?nymi spoza szpitali: - Zwyci?zców si? nie rozlicza. Jak wszystko przebiega planowo, po?o?na jest wychwalana pod niebiosa. W razie komplikacji ci??ar i odpowiedzialno?? spadaj? na nas.

Powodem, o którym ?rodowisko medyczne mówi najrzadziej, s? pieni?dze. Zmniejszenie liczby porodów szpitalnych zmniejszy?oby równie? bud?ety oddzia?ów po?o?niczych. A na to zgodzi? si? nie mo?na.

***

Irena Cho?uj przesta?a liczy? ilo?? powik?a? podczas porodów domowych, pami?ta jedynie, ?e po 15 latach jej pracy odsetek wyniós? 7,1 proc., ponad dwa razy mniej ni? ówczesna ?rednia krajowa dla szpitali.

Z 260 porodów odbieranych przez Katarzyn? Ole? ok. 8 proc. zako?czy?o si? odwiezieniem do szpitala. Ostatnio potrzebuje pomocy lekarzy coraz rzadziej.

Z 9 porodów prowadzonych przez po?o?n? B. dwa zako?czy?y si? w szpitalu.

Ministerstwo Zdrowia szacuje, ?e ilo?? cesarek w polskich szpitalach to ok. 30 proc. wszystkich porodów.

W izbie porodowej w L?dzinach statysty­ki równie? odbiega?y od ?redniej krajowej. W 2000 r. ze 159 rodz?cych do szpitala odes?ano 2 kobiety. W 2007 ze 145 - 22. W 2008 ze 126 kobiet, które zd??y?y przyj?? po?o?ne, do szpitala trafi?o 8. Po?o?ne z L?dzin je?dzi?y nawet niedawno szkoli? swoje kole?anki z Pragi.

Profesor Radowicki nie wyobra?a sobie, ?eby polski system po?o?niczy zmieni? wed?ug standardów, jakie obowi?zuj? w Niemczech czy Holandii. Od 1980 r. w Niemczech powsta?o 150 izb porodowych, rodzi w nich 10 proc. ci??arnych Niemek. Podobny odsetek w ci?gu najbli?szych lat chce osi?gn?? Wielka Brytania. Jeszcze ciekawiej wygl?daj? statystyki z Holandii, gdzie poród domowy wybiera 30 proc. kobiet.

Radowicki przekonuje, ?e w ostatnich latach polskie po?o?nictwo wykona?o du?y post?p i wywracanie jego podstaw do góry nogami nie ma sensu. Priorytetem powinien by? porz?dny, nowocze?nie urz?dzony szpital. Od wytycznych w sprawie izb porodowych nie ma zamiaru odst?pi?. L?dzin nieszczególnie ?a?uje, a ca?y szum wokó? porodów pozaszpitalnych uznaje za mocno przesadzony.

Katarzyna Ole?: - S? dwie mo?liwo?ci. Albo lekarze nie rozumiej? naszych zamiarów, albo nie chc? ich zrozumie?. Kobieta w Polsce powinna mie? wybór, i o to walczymy. Je?li chce, niech idzie do szpitala. Je?li chce, niech wybierze izb? porodow? albo dom narodzin. A je?li czuje si? na si?ach, niech rodzi w domu, bo ma do tego ?wi?te prawo.

Anna Otffinowska: - Dopada mnie smutne wra?enie, ?e w sprawie rozszerzenia oferty miejsc, gdzie kobieta mo?e urodzi?, po kilkunastu latach dyskusji wrócili?my do punktu wyj?cia. Mamy wybór mi?dzy szpitalem a partyzantk?.

Micha? Olszewski, Tygodnik Powszechny, 20-01-2009

Adres artyku?u: http://tygodnik.onet.pl/30,0,20089,artykul.html

Aktualno?ci


15/12/2021
Fundacja Rodzi? po Ludzku ju? po raz drugi zorganizowa?a Konkurs Anio?y Rodzi? po Ludzku. Mamy zaszczyt poinformowa? Pa?stwa o zwyci??czyniach...[ Więcej ]

15/12/2021
Na polskim rynku pojawi?a si? ksi??ka Beaty Meinguer B??kitny Poród. Masz ten wp?yw, której Fundacja Rodzi? po Ludzku udzieli?a matronatu. To pozycja, która przyg...[ Więcej ]
30/11/2021
Czy mo?na urodzi? po ludzku podczas pandemii? Jak realizowane s? podstawowe prawa kobiet – Standard Opieki Oko?oporodowej – na salach porodowych...[ Więcej ]
26/11/2021
Jak wygl?da sytuacja kobiet rodz?cych w Polsce w czasach pandemii COVID-19? Jak pracuje si? na porodówce w czasach pandemii? Zapraszamy na konferencj? pr...[ Więcej ]
28/10/2021
Dzisiaj ruszamy z nasz? zbiórk? na Fundusz Interwencyjny rodzicpoludzku. Fundusz powstaje, poniewa? musimy pilnie jeszcze bardziej wzmocni? nasze dz...[ Więcej ]

Wydarzenia, zaproszenia

24/05/2021
Centrum Nauki o Laktacji serdecznie zaprasza lekarzy, piel?gniarki i po?o?ne oraz wszystkie osoby zajmuj?ce si? profesjonalnie problematyk? laktacji na...[ Więcej ]
05/03/2021
Aby wychowa? dziecko potrzeba ca?ej wioski.  Zapraszamy serdecznie na Festiwal #PotrzebaWioski, który odb?dzie si? w ddniach 24-29 marca 2021 ON...[ Więcej ]
25/02/2020
Zapraszamy na kolejn? edycj? bezp?atnych warsztatów dla mam w ci??y i przysz?ych rodziców pt. "Przygoda z macierzy?stwem" organizowanych przez Familie.pl. C...[ Więcej ]

Przegl?d prasy

19/08/2015
Pod koniec lipca narazi? si? dyrektorowi, krytykuj?c przed ministrem Zembal? warunki panuj?ce na jego oddziale. Nast?pnego dnia zosta? zawieszony. Mimo...[ Więcej ]
28/07/2015
Wojna o po?o?nictwo we Wroc?awiu. Minister zawiesza ordynatora za publiczn? krytyk??Pacjentki rodz? w skandalicznych warunkach – oddzia? po?o?nicz...[ Więcej ]
28/07/2015
 Od 1 lipca NFZ p?aci dodatkowo za znieczulenie do naturalnego porodu. Ale w cz??ci szpitali jest z tym problem - informuje "Gazeta Wyborcza"....[ Więcej ]

sasakawa copy

GRI

sasakawa copy

jeden procent

raporty red

raporty red

zorganizuj pokaz filmu zielony

iconka zamow publikacje

kobiety mowia www

sasakawa copy

iconka lektury obowiazkowe