W swoim tempie, powoli, naturalnie. Wczu? si? w swoje cia?o i pod??a? za instynktem. Zjednoczy? si? z dzieckiem i poczu? jego potrzeby. A potem razem powita? ?wiat. Magia? Tak, magia porodu. Tak?e szpitalnego - pisze Dominika Wantuch w Gazecie Wyborczej

Co trzecia Polka rodzi przez cesarskie ci?cie. Kolejne 30 proc. korzysta ze znieczulenia zewn?trzoponowego. Bo chcemy rodzi? szybko, komfortowo, bezbole?nie no i oczywi?cie bez komplikacji. Wiele z nas panicznie boi si? bólu, inne decyduj? si? na znieczulenie lub cesark? tak po prostu, ?eby unikn?? prze?y?, o których si? nas?ucha?y, ?e np. poród to jak wypychanie arbuza przez nos, albo ?e ból porodowy jest podobny do nowotworowego.

Pomaga w tym medycyna, której bezwzgl?dnie wierz? lekarze i cz?sto rutynowo z po?piechu czy z przyzwyczajenia podaj? ?rodki farmakologiczne - najpierw by poród przyspieszy?, potem by z?agodzi? towarzysz?cy mu ból.

Co jednak, gdy na porodówk? trafia kobieta, która chce do?wiadczy? prawdziwego porodu? Taka, która cho? boi si? bólu, w kilku zdaniach potrafi wyt?umaczy? jego sens? Która bardziej od fizjologicznych dozna? boi si? farmakologii? Która wierzy w swój instynkt i ufa swojemu cia?u?

Medykalizacja odbiera im mo?liwo?? do?wiadczenia porodu - mówi? zgodnie Ela, Maria i Asia. Gdy w okienku testowym po raz kolejny pojawi?a si? druga kreska, postanowi?y, ?e nikomu swojego porodu nie oddadz?.

Poród, czyli trauma

Rok 2006. Ela Pli? jej m?? Szymon czekaj?, a? na ?wiecie pojawi si? ich pierwsza córka. W 39. tygodniu ci??y Ela dostaje skurczów, szybko jedzie do szpitala.

- I zacz??o si? - wspomina. - Cho? to by?y skurcze przepowiadaj?ce, zatrzymano nas w szpitalu. By? wieczór, poszli?my spa?. Nad ranem przyszed? lekarz i obudzi? mnie s?owami: "Tu si? nie ?pi, tu si? rodzi".

Ela spanikowa?a: - Jak to, przecie? nic si? nie dzieje?! Dla lekarzy to nie stanowi?o przeszkody: podano jej oksytocyn? i przebito p?cherz p?odowy, ?eby wzmocni? skurcze.

- Zach?cano mnie do chodzenia i cz??? porodu sp?dzi?am w wannie - mówi. - Jednak na drug? faz? kazano mi si? po?o?y? na wysokim ?ó?ku porodowym, naci?to krocze, a lekarka k?ad?a mi si? na brzuchu, by wypchn?? dziecko.

Nied?ugo po tym, gdy ma?a Asia pojawi?a si? na ?wiecie, piel?gniarka zabra?a j?, t?umacz?c, ?e dziecko ma trudno?ci z oddychaniem. Po porodzie Ela zemdla?a, Asi? bez zgody mamy dokarmiano mlekiem modyfikowanym.

Podobnie by?o cztery lata pó?niej, gdy rodzi?a Kasi? - przebicie p?cherza, pozycja na wznak, naci?cie krocza, dziecko po porodzie zabrane do osobnej sali.

Ela podkre?la, ?e przy obu porodach trafi?a na dy?ur swojej lekarki, która s?ynie z promowania naturalnych porodów. Napisa?a nawet o nich ksi??k?.

Maria Ko?odziejczyk, psycholog, sama przyznaje: - Do pierwszego porodu w 2003 r. by?am dobrze przygotowana, ale od szyi w gór?. Mia?am g?ow? naszpikowan? wiedz?, ?eby móc poradzi? sobie z niepewno?ci?. Ale to by?a pu?apka, bo w porodzie, jak na polskiej kolei, nie wszystko idzie zgodnie z planem.

Od po?o?nej w wybranym szpitalu Maria us?ysza?a: - Oczywi?cie, ?e pytamy o lewatyw? i o nacinanie krocza. Ale i tak kochana zrobisz, co ci ka?emy, bo dzia?amy dla dobra twojego i dziecka.

U?wiadomi?am sobie, ?e du?o ?atwiej zmieni? szpitale ni? mentalno?? ludzi, którzy w nich pracuj?.

Ale Maria szpitala nie zmieni?a. Wyobra?a?a sobie, ?e urodzi ca?kowicie naturalnie, przy ulubionej muzyce i ?wiecach. Do szpitala zabra?a te? kadzide?ka.

Po nocy sp?dzonej na porodówce po?o?ne wsadzi?y Mari? do wanny. Poród si? posuwa?, ale wolno.

Przyszed? lekarz i kaza? mi wyj?? z wanny, bo za bardzo si? relaksuj?. Zacz??am czu?, ?e to, co dzieje si? wokó?, nie jest ju? podyktowane moimi potrzebami, tylko tym, ?e "zatkali?my" porodówk?, a tu inne kobiety rodz?. Pozbierali?my z m??em ?wieczki i kadzide?ka. Po?o?ne kaza?y po?o?y? si? do ?ó?ka. Cho? wyra?nie powtarza?am, ?e nie chc? oksytocyny, poda?y mi j?. Pod??czy?y KTG, pojawi?y si? b??dy w zapisie.

Poczu?am wtedy ?al.

Poród Marii sko?czy? si? cesarskim ci?ciem. Czu?a, ?e pozwoli?a sobie odebra? co? wa?nego, pomy?la?a wtedy: je?li jeszcze kiedy? urodz?, to tylko w domu.

Joanna Wu?yk, architekt, mama czwórki dzieci, mówi, ?e swoj? pierwsz? córk? rodzi?a "na ?lepo". - Mam du?? wad? wzroku, ale 14 lat temu nikt si? tym nie przejmowa?. Do porodu nie pozwolono mi za?o?y? soczewek kontaktowych. Kazano zdj?? te? okulary. Do dzi? nie wiem po co. To by?o deprymuj?ce do?wiadczenie. Nikt si? ze mn? nie liczy?, nikt nie informowa?, jak post?puje poród, co robi? z dzieckiem. A ja niczego nie widzia?am. Cho? nie mia?am wi?kszych problemów z karmieniem, córce podano butelk?.

Ale najgorsze by?y wieczory - po?o?ne zabiera?y dzieci do k?pieli. K?ad?y je na wielkim stole mi?dzy przegródkami. To by?o takie bezosobowe i bezduszne. Jednego wieczoru, gdy spa?am z córk?, po?o?na po prostu podesz?a i wyj??a Zuzank? z moich ramion. By?am sfrustrowana i zdezorientowana. Chcia?am jak najszybciej wymaza? pobyt w szpitalu z pami?ci i wreszcie by? w domu. Pomy?la?am wtedy: nigdy wi?cej w taki sposób.

Poród, czyli walka

Ró?a, czwarte dziecko Joanny ma dziewi?? tygodni. Joanna rodzi?a w szpitalu. Planowa?a znieczulenie zewn?trzoponowe, ale po?o?na przekona?a ja, ?e da sobie rad? sama. Przecie? ma do?wiadczenie.

Andrzej, czterotygodniowy syn Eli, mia? przyj?? na ?wiat w domu, ale gdy zacz??a rodzi?, wybrana po?o?na mia?a akurat dy?ur w szpitalu. Na szcz??cie Ela mia?a spisany plan porodu.

Uda?o si? Marii. Drug? i trzeci? córk? urodzi?a w domu.

- Tak naprawd? nie chodzi o miejsce, w którym si? rodzi, ale o podej?cie po?o?nej, z któr? si? rodzi. Je?li po?o?na i rodz?ca widz? wspóln? drog?, poród mo?e by? niesamowitym prze?yciem - mówi Ela.

Gdy Ela by?a trzeci raz w ci??y, przeczyta?a "Urodzi? razem i naturalnie" Ireny Cho?uj i "Poród aktywny" Janet Balaskas. - Zacz??am my?le? o porodzie jak o czym? naturalnym, a nie jak o problemie medycznym. Zacz??am oswaja? my?l, ?e jestem w stanie urodzi? sama. I postanowili?my z m??em: rodzimy w domu. By?am zdeterminowana, ?eby prze?y? ten poród inaczej, bo poprzednie nie pozwoli?y mi pomy?le? o sobie jako o kobiecie stworzonej do bycia matk?. Niepotrzebna medykalizacja odebra?a mi wiar? w moje mo?liwo?ci.

Ela spotka?a si? z po?o?n?, a ta zasugerowa?a: na wszelki wypadek wybierz szpital, zrób plan porodu.

Ela w planie napisa?a: ?e nie chce, by w jakikolwiek sposób przyspiesza? poród; ?e prosi, by nie podawa? jej oksytocyny; nie przebija? p?cherza p?odowego; nie nacina? krocza; nie bada? w trakcie skurczów; ?e chce urodzi? w pozycji wertykalnej i nie chce, by przecinano p?powin?, dopóki nie ustanie t?tnienie i ?e sama chce zdecydowa?, kiedy to nast?pi. Zaznaczy?a, ?e po porodzie nie chce, by kto? zak?óca? jej kontakt z dzieckiem, a wi?c prosi, by wstrzyma? si? z badaniem, wa?eniem i mierzeniem; ?e nie ?yczy sobie dokarmiania dziecka, a je?li dziecko b?dzie cho? na chwil? zabrane od niej, ma by? przy nim m??. Pogrubi?a to, co najwa?niejsze.

Joannie po trzech porodach szpital kojarzy? si? z traum?. Ale z drugiej strony mia?a poczucie czystej karty.

- Dwie pierwsze córki urodzi?am 14 i 12 lat temu. Syna - dwa lata temu w prywatnej, ju? nieistniej?cej klinice. Wiedzia?am wi?c, ?e b?d?c w ci??y z Ró??, zaczynam jakby od nowa, ale m?drzejsza.

Joanna postanowi?a urodzi? w szpitalu, ale chcia?a, ?eby by?o intymnie; ?eby nikt nie rozmawia? nad jej g?ow? o niej, ale jakby bez niej; ?eby nikt nie kaza? rodzi? na ?lepo; ?eby nikt nie nacina? krocza tak, ?e boli do dzi?. I chcia?a wyj?? jak najpr?dzej ze szpitala - wróci? do domu, do zwyk?ego rytmu dnia.

Przeczyta?a "Standard opieki oko?oporodowej", z po?o?n? przygotowa?a plan porodu. Ale chcia?a znieczulenie zewn?trzoponowe. Po?o?na przekonywa?a jednak: - Rodzisz czwarte dziecko, pójdzie szybko. Znieczulenie nie jest ci potrzebne, bo ?wietnie poradzisz sobie sama. Joanna zaufa?a.

Maria na warsztatach przygotowuj?cych do porodów domowych, które prowadzi?a ginekolog Preeti Agrawal, obejrza?a z m??em film Eleny Tonetti-Vladimirowej "Poród, jaki znamy", a w nim 13 porodów. - Zrozumia?am, jak jeste?my ograbiane z prze?y?. Wysi?ek i naturalno?? porodów, które obejrzeli?my, kontrastowa?a z inwazyjno?ci? cesarskiego ci?cia.

Na warsztatach oboje z m??em p?akali. Bo ju? wiedzieli, ?e nie zgodz? si?, by ich kolejne dziecko by?o wydobywane mechanicznie, a taki scenariusz by? bardzo realny po pierwszej cesarce. - W szpitalu personel troszczy si? o dziecko technicznie, ale nie emocjonalnie. Ja wiedzia?am, ?e je?li poród ma mie? pe?ny wymiar, to musi si? odby? w miejscu bezpiecznym, dobrze znanym, tam gdzie toczy si? ?ycie, gdzie s? nasze rzeczy. W domu. Tam na ?wiat przysz?y Mira i Kalina.

Poród, czyli ból

Gdy ju? na porodówce Ela pokaza?a lekarce plan porodu, us?ysza?a, ?e wszystko to jest w szpitalu standardem i nie musi si? obawia?. Rozlu?nia?a si?. W trakcie skurczów biega?a.

Ból? - Wcze?niej nie wiedzia?am, ?e skurcz mo?na przechodzi?, ?e przyjazne oko po?o?nej mo?e uspokoi?. Po?o?na nauczy?a mojego m??a uciska? miednic?, gdy wi?c skurcz si? zaczyna?, wo?a?am go, a on mnie masowa?. Byli?my sami, po?o?na zagl?da?a raz na jaki? czas. Czu?am ogromn? blisko?? z m??em, a on czu?, ?e jest mi potrzebny. Wcze?niej nie mieli?my takich do?wiadcze?.

Ela ani razu nie pomy?la?a o znieczuleniu, cho? pod koniec pierwszej fazy mia?a chwile zw?tpienia. - Wydawa?o mi si?, ?e ju? nie wytrzymam, ?e ten ból mnie przerasta, ?e umr?. Ale zaraz powtarza?am sobie: nie my?l o bólu. Wczuwa?am si? w rytm swojego cia?a, zamyka?am oczy, a gdy skurcz mija?, odpoczywa?am.

Wiedzia?am te?, jak wa?ny jest ten ból: ?e on mówi, na jakim etapie jest poród, ?e pomaga dziecku. To by?o ekstremalne do?wiadczenie. Mia?am poczucie, ?e odda?am ?ycie dla dziecka. To by?o co?, co mnie przekracza, bo przecie? normalnie bym si? nie zgodzi?a, by kto? zadawa? mi taki ból. Ale nie odda?abym tego do?wiadczenia za inne!

Maria, zanim zadzwoni?a po po?o?n?, ca?y dzie? prowadzi?a spotkania. - Mia?am skurcze co 15 min i w ich trakcie prosi?am o chwil? przerwy, bo nie mog?am mówi?.

Us?ysza?a wtedy od znajomego: wczuj si? w to do?wiadczenie. Im bardziej b?dziesz si? opiera?, tym silniejszy b?dzie ból. Pos?ucha?a. Przedefiniowa?a sobie znaczenie s?owa "ból" - o skurczach zacz??a my?le? jako o "bardzo silnych doznaniach". - To pomaga?o, bo jak cz?owiek my?li o bólu, to automatycznie kurczy si? w sobie.

Po 12 godzinach m?? Marii zadzwoni? po po?o?n?.

- Ja w tym czasie rozpr??a?am si? mi?dzy skurczami. Wyobra?a?am sobie, ?e skurcz jest jak wchodzenie w fal?. Mia?am wszechogarniaj?ce doznania, którym mówi?am "tak", gdy si? pojawia?y. Rozp?ynnia?am si?.

A? nadszed? taki moment: Maria zamkn??a oczy, w domu by?o cicho i spokojnie. - Poczu?am, ?e jestem bardzo g??boko w ?rodku wszystkiego, co mnie otacza. Mia?am wra?enie, ?e zagl?dam pod podszewk? ?ycia. Po chwili pojawi?y si? bóle parte. Zetkn??y?my si? z po?o?n? czo?ami i poczu?am si? bardzo bezpiecznie. Mira pojawi?a si? na ?wiecie po kilku minutach.

Joanna najbardziej pami?ta blisko?? z m??em. - Dopiero przy czwartym dziecku mieli?my szanse to do?wiadczenie tak silnie prze?y? razem - mówi. Joanna siedzia?a na krzese?ku porodowym, m?? obejmowa? j? od ty?u, a ona opiera?a si? o niego. - Krzysztof czu? to napi?cie, widzia?, jak bardzo mi pomaga.

Nie by?o chwili zw?tpienia, l?ku, ?e sobie nie poradzi. Joanna wiedzia?a, ?e b?dzie bola?o, ale wierzy?a, ?e to przetrwa.

Gdy przyszed? kryzys 7 cm, Joanna poczu?a przeszywaj?cy ból. - To by? moment, w którym przesta?am by? siln?, dziarsk? kobiet?. Na szcz??cie moja po?o?na by?a przy mnie, uspokoi?a, a ból min??. Za to w czasie kolejnego skurczu, gdy dziecko ju? zacz??o si? rodzi?, tak samo silny ból zszed? na drugi plan, wr?cz mi pomaga?.

Na ?wiecie pojawi?a si? Ró?a. Wa?y?a 4600 gramów, ale Joanna urodzi?a j? bez naci?cia krocza. - Podobno p?k?am troch?, ale maj?c córk? na brzuchu, w ogóle tego nie czu?am. Nie czu?am te? szycia. To by?o niesamowite - wspomina. I dodaje: - Po wcze?niejszych do?wiadczeniach szpitalnych a? trudno uwierzy?, ?e czu?am si? komfortowo w szpitalu. Ale ten poród przebieg? dok?adnie tak, jak tego chcia?am.

Poród, czyli rado??

Ela w trakcie porodu mia?a chwile, gdy czu?a si? pokonana. Przez ból i zm?czenie. - Ale dzi? przytulam Andrzejka i jestem szcz??liwa. Mog? powiedzie?, ?e jako kobieta zosta?am po prostu stworzona do rodzenia dzieci.

Gdy syn Eli wychodzi? na ?wiat, po?o?na skierowa?a jej r?k? na g?ow? synka. - To by?o magiczne do?wiadczenie. Czu?am, jak dziecko pojawia si? na ?wiecie. Potem m?? Eli czeka?, a? p?powina przestanie t?tni?. - Razem zacz?li?my ?ycie.

?ycie Miry, córki Marii, zacz??o si? w ciasnej mocno o?wietlonej ?azience. Ale ma?a od razu wyl?dowa?a w kochaj?cych r?kach rodziców i nie opu?ci?a ich ani na chwil?. Maria poczu?a, ?e od teraz mo?e przenosi? góry. - Ogromna euforia! S?ysza?am g?os mojego m??a, który w zachwycie wykrzykiwa?, ?e mamy córk?, a potem przyszed? taki efekt d?ugofalowy i uczucie, które nosz? w sobie do dzi?: zaufanie do ?ycia, do siebie, do dziecka. Poczucie naturalnej wi?zi, ?e to nam razem si? uda?o. To jak wej?cie na szczyt, po którym na zawsze ma si? ju? inn? perspektyw?. Da?o mi to si?? na znoszenie trudów rodzicielstwa. Prze?y?am po prostu co? niesamowitego!

- By?am w najwy?szym poziomie siódmego nieba - tak narodziny Ró?y wspomina Joanna. Euforia by?a ogromna, m?? Joanny p?aka? ze wzruszenia. - Ten poród, ca?kowicie naturalny, by? inny od poprzednich. By? spokój, wzajemne zaufanie, wielki ból, ale potem te? wielkie szcz??cie.

Poprzednie dziecko - syna - urodzi?am ze znieczuleniem. To nie by?o do?wiadczenie a? tak silne, by?o bardziej... p?asko. Nie by?o apogeum, hu?tawki z góry na dó?, uczucia, ?e si? wesz?o na szczyt i wbi?o tam chor?giewk?, ?e si? zwyci??y?o wszelkie przeszkody i oto jest nagroda. Dziecko.

Dominika Wantuch, Gazeta Wyborcza, 2011-09-22

Aktualno?ci


15/12/2021
Fundacja Rodzi? po Ludzku ju? po raz drugi zorganizowa?a Konkurs Anio?y Rodzi? po Ludzku. Mamy zaszczyt poinformowa? Pa?stwa o zwyci??czyniach...[ Więcej ]

15/12/2021
Na polskim rynku pojawi?a si? ksi??ka Beaty Meinguer B??kitny Poród. Masz ten wp?yw, której Fundacja Rodzi? po Ludzku udzieli?a matronatu. To pozycja, która przyg...[ Więcej ]
30/11/2021
Czy mo?na urodzi? po ludzku podczas pandemii? Jak realizowane s? podstawowe prawa kobiet – Standard Opieki Oko?oporodowej – na salach porodowych...[ Więcej ]
26/11/2021
Jak wygl?da sytuacja kobiet rodz?cych w Polsce w czasach pandemii COVID-19? Jak pracuje si? na porodówce w czasach pandemii? Zapraszamy na konferencj? pr...[ Więcej ]
28/10/2021
Dzisiaj ruszamy z nasz? zbiórk? na Fundusz Interwencyjny rodzicpoludzku. Fundusz powstaje, poniewa? musimy pilnie jeszcze bardziej wzmocni? nasze dz...[ Więcej ]

Wydarzenia, zaproszenia

24/05/2021
Centrum Nauki o Laktacji serdecznie zaprasza lekarzy, piel?gniarki i po?o?ne oraz wszystkie osoby zajmuj?ce si? profesjonalnie problematyk? laktacji na...[ Więcej ]
05/03/2021
Aby wychowa? dziecko potrzeba ca?ej wioski.  Zapraszamy serdecznie na Festiwal #PotrzebaWioski, który odb?dzie si? w ddniach 24-29 marca 2021 ON...[ Więcej ]
25/02/2020
Zapraszamy na kolejn? edycj? bezp?atnych warsztatów dla mam w ci??y i przysz?ych rodziców pt. "Przygoda z macierzy?stwem" organizowanych przez Familie.pl. C...[ Więcej ]

Przegl?d prasy

19/08/2015
Pod koniec lipca narazi? si? dyrektorowi, krytykuj?c przed ministrem Zembal? warunki panuj?ce na jego oddziale. Nast?pnego dnia zosta? zawieszony. Mimo...[ Więcej ]
28/07/2015
Wojna o po?o?nictwo we Wroc?awiu. Minister zawiesza ordynatora za publiczn? krytyk??Pacjentki rodz? w skandalicznych warunkach – oddzia? po?o?nicz...[ Więcej ]
28/07/2015
 Od 1 lipca NFZ p?aci dodatkowo za znieczulenie do naturalnego porodu. Ale w cz??ci szpitali jest z tym problem - informuje "Gazeta Wyborcza"....[ Więcej ]

sasakawa copy

GRI

sasakawa copy

jeden procent

raporty red

raporty red

zorganizuj pokaz filmu zielony

iconka zamow publikacje

kobiety mowia www

sasakawa copy

iconka lektury obowiazkowe