Raczej kazano. Najcz??ciej - chocia? nie jest to regu??.
Wi?kszo?? z nas poród zna jedynie z filmów. I dla wi?kszo?ci z nas wydarzenie to kojarzy si? z niczym innym jak tylko z m?k? i fina?ow? scen? parcia, która wygl?da mniej wi?cej tak: na ?ó?ku wije si? roztrz?siona kobieta, m?? j? ?ciska za r?k?, a od strony krocza wida? - a w zasadzie s?ycha? po?o?n?:
" przyj, przyj, przyj..."
To, co pokazuj? na filmach to tzw. parcie kierowane. Jak sama nazwa wskazuje, takie parcie przebiega ?ci?le wed?ug instrukta?u osoby przyjmuj?cej poród, któr? zazwyczaj jest po?o?na. Instrukta?u to znaczy, ?e po?o?na dok?adnie okre?la, kiedy zacz?? prze?, kiedy nie prze?, jak to robi?, jak d?ugo, kiedy mo?na zrobi? przerw?.
W praktyce to mo?e wygl?da? jako? tak:
Po?o?na: Idzie skurcz?
Rodz?ca: Tak
P: To teraz nabierz du?o powietrza, przytrzymaj, zamknij buzi?, chwy? si? pod kolana, przyci?gnij nogi do klatki piersiowej, przygnij g?ow? do klatki piersiowej, zamknij oczy i pchaj to powietrze na dó?. Tak jak na kup?. Jeszcze, jeszcze, wytrzymaj. A teraz wypu?? powietrze, nabierz nowe i pchaj, jeszcze, jeszcze, d?ugo, d?ugo.
Podczas parcia kierowanego, oprócz akrobatyki sportowej, kobieta jest zach?cana przede wszystkim do nabrania powietrza i parcia ile wlezie, to znaczy jak d?ugo mo?e (a mo?e ?rednio 8-10 sekund) i powtarzania tej czynno?ci przez ca?y skurcz. Tym sposobem podczas jednego skurczu mo?e zrobi? 2-3 powtórzenia. Niektórym kobietom to odpowiada, niektóre nie wiedz?, ?e w ogóle mo?na inaczej, ?e s? jakie? argumenty na "nie". Niektóre nawet zaczynaj? w?tpi? w mo?liwo?ci swojego cia?a. No bo skoro ich osobista potrzeba parcia pojawia si? nie wtedy, kiedy od niej tego oczekuj?, kiedy nie potrafi prze? tak, jak tego oczekuj? inni, kiedy ?le le?y, ?le trzyma nogi, ?le oddycha, no to mo?na zw?tpi?.
Parcie kierowane jako sposób prowadzenia porodu towarzyszy naszej kulturze ju? od dawna, to znaczy od kiedy stwierdzono, ?e tak jest szybciej, ?atwiej i bezpieczniej. Jednak coraz wi?ksza liczba danych naukowych mówi, ?e jest bezpieczniejszy sposób - parcie spontaniczne - czyli fizjologiczne, w zgodzie z w?asn? potrzeb?, kierowane przez rodz?c? a nie przez personel medyczny.
Chocia? mo?naby s?dzi?, ?e gdyby nie kierownictwo po?o?nej czy lekarza to kobiety nie wiedzia?yby, kiedy prze?. Tymczasem naturalna potrzeba parcia to fizjologia, to jak odruch bezwarunkowy, który ci??ko kontrolowa?. Ta potrzeba pojawia si? w momencie, kiedy g?ówka dziecka znajdzie si? odpowiednio nisko w kanale rodnym. A poniewa? poród to proces odgrywaj?cy si? na wielu p?aszczyznach, to wcale nie musi by? to równoczesne z pe?nym rozwarciem szyjki macicy. To tylko tzw. II okres porodu zaczyna si? od pe?nego rozwarcia, a ko?czy si? na urodzeniu dziecka. Potrzeba parcia mo?e przyj?? pó?niej i wcze?niej ni? te 10 cm pe?nego rozwarcia. Najwa?niejsze jest to, ?e zanim dziecko przyjdzie na ?wiat musi mie? odpowiednio du?o czasu, aby spokojnie pokona? ca?? d?ugo?? kana?u rodnego. A jakby tego by?o ma?o, to oprócz tego ruchu w dó?, jego cia?o musi si? jednocze?nie zrotowa?, to znaczy przekr?ci? niczym ?ruba i jeszcze g?ówka musi si? przygi??. Parcie spontaniczne sprzyja naturalnemu procesowi porodu: zst?powaniu g?ówki, zwrotom, rozwieraniu i zg?adzaniu szyjki macicy.
Te wszystkie rzeczy w naturalnym porodzie nie dziej? si? jednocze?nie. Jest to sprawa indywidualna dla ka?dej rodz?cej i ka?dego dziecka. Parcie na komend? to troch? tak, jakby nie zwa?a? na naturalne sygna?y ze strony dziecka i mow? cia?a rodz?cej. Zdarza si? te?, ?e mo?e by? to po prostu niebezpieczne i grozi? ró?nymi powik?aniami. Kobiety mog? odczuwa? parcie na komend? jako brutaln? walk? ze swoj? fizjonomi?. To dlatego takie porody coraz cz??ciej postrzegane i opisywane s? jako przemocowe. Parcie kierowane jest stosowane ze wskaza? medycznych. Je?li b?dzie taka potrzeba, to po?o?na prowadz?ca poród powinna wiedzie?, kiedy i jak zainterweniowa?.
W ka?dym razie kiedy ta naturalna potrzeba parcia ju? nadejdzie, to mo?e pojawia? si? i znika? nawet kilka razy podczas jednego skurczu. Takie spontaniczne parcie trwa zazwyczaj o kilka sekund krócej ni? parcie kierowane. Bez odgórnych restrykcji kobieta nie robi si? te? purpurowa z wysi?ku na twarzy, nie zaciska ust - co z kolei umo?liwia wydobywanie si? z jej gard?a przeró?nych d?wi?ków typu pomruki, j?ki i westchnienia. Je?li wstrzymuje oddech, to na krótko oraz swobodnie oddycha pomi?dzy kolejnymi parciami i skurczami. Instynktownie przybiera wygodn? dla siebie pozycj?, porusza si?, ko?ysze, kuca. Pozycj? mo?e swobodnie modyfikowa? i zmienia? wedle aktualnych odczu? nie?wiadomie u?atwiaj?c dziecku przechodzenie przez kana? rodny.
Dlaczego jeszcze warto prze? w zgodzie z w?asn? natur? (spontanicznie)?
Chocia? parcie spontaniczne wspiera fizjologi? porodu to wcale nie znaczy, ?e w zwi?zku z tym b?dziemy rodzi? 3 dni. Wr?cz przeciwnie. Je?li lubisz osi?ga? wymarzone cele przy jak najmniejszym wysi?ku to jest to metoda dla ciebie. Wykazano, ?e kobiety, które rodz? spontanicznie s? mniej wyko?czone porodem. Mi?dzy innymi dlatego, ?e suma sumarum sp?dzaj? mniej czasu na parciu. S?uchaj?c w?asnego cia?a minimalizujesz te? ryzyko na poporodowe powik?ania urologiczne. Mówi?c wprost - masz wi?ksze szanse, ?e np. podczas kaszlu, kichania czy ?michów chichów mocz pozostanie w p?cherzu, czyli tam gdzie jego miejsce. Uwa?a si?, ?e takie post?powanie chroni tkanki krocza przed uszkodzeniami podczas samego porodu.
Parcie w zgodzie z w?asnym instynktem nie zaczyna si? wraz z pocz?tkiem skurczu i nie jest poprzedzone zaczerpni?ciem ogromnego haustu powietrza, które ma wystarczy? na d?ugooo. Wr?cz przeciwnie, powietrze jest wówczas swobodnie wymieniane, kobieta raz zamyka raz otwiera buzi?. Prze raz cz??ciej, raz rzadziej, raz s?abiej, raz mocniej, czasem w ogóle - w zale?no?ci od rodzaju i si?y skurczu. To wszystko oznacza wi?cej tlenu dla dziecka i dla niej samej. A to bardzo wa?ne aby poród by? bezpieczny. I je?li rodzisz w pozycji innej ni? ?ó?kowa, to si?? rzeczy zgarniasz ca?y pakiet korzy?ci p?yn?cych z rodzenia w pozycji wertykalnej. Pami?taj Twoje cia?o jest doskonale przygotowane do rodzenia. Zaufaj jemu, a w momencie kiedy b?dziesz odczuwa?a potrzeb? parcia Twoje cia?o b?dzie widzia?o jak oddycha? i prze?.
Nie bez kozery zatem ?wiatowe organizacje zajmuj?ce si? zdrowiem ale tak?e nasz rodzimy Standard Opieki Oko?oporodowej (który opiera swe zalecenia si? na danych naukowych) gwarantuje mo?liwo?? parcia spontanicznego. A matka natura z kolei gwarantuje nam kobiec? moc, instynkt i si?? do tego aby rodzi? dzieci. Tylko nikt nie gwarantuje nam, ?e si? dowiemy o tym wszystkim. Dlatego wiedz? trzeba zdobywa? samemu. Na przyk?ad w takich miejscach jak to.
dr n. med. Danuta Koz?owska-Rup – po?o?na, doradca noszenia w chustach, absolwentka ?l?skiego Uniwersytetu Medycznego, wspó?autorka bloga Mataja.pl - bloga o ci??y i rodzicielstwie opartego na badaniach naukowych.
?ród?a:
Kelly M, Johnson E et al (2010). Delayed versus immediate pushing in second stage of labor. MCN Am J Matern Child Nurs. 235(2):81-8.
Schaffer JI, Bloom SL, Casey BM et al (2005) A randomized trial of the effects of coached vs uncoached maternal pushing during the second stage of labor on postpartum pelvic floor structure and function. Am J Obstet Gynecol. 192(5):1692-6.
Bosomworth A, Bettany-Saltikov J (2006) Just take a deep breath... A review to compare the effects of spontaneous versus directed Valsalva pushing in the second stage of labour on maternal and fetal wellbeing. MIDIRS Midwifery Digest, 16(2):157-165.
Kopas LM (2014). ‘A review of evidence-based practices for management of the second stage of labour’. Jour Midwif Wom Health, 59(3): 264-276.
Prins M, Boxem J, Lucas C et al (2011). ‘Effect of spontaneous pushing versus Valsalva pushing in the second stage of labour on mother and fetus: a systematic review of randomised trails’. BJOG, 118(6): 662-670.
NICE (2014). Intrapartum care: care of healthy women and their babies during childbirth. NICE clinical guideline 190, London: NICE.
DiFranco JT, Romano AM, Keen R (2007) Care Practice #5: Spontaneous Pushing in Upright or Gravity-Neutral Positions. The Journal of Perinatal Education. 16(3):35-38.